niedziela, 19 maja 2013

Rozdział 13 (Oczekiwanie)


-Zi, ja ciebie kocham i jeśli ty też, to chciałbym abyśmy spróbowali. Dzisiaj rozstanę się z Danielle.

-Że co?? – gwałtownie odsunąłem się od niego, aby na niego popatrzeć. Czy on właśnie TO powiedział?

Patrzyłem się na Liama w osłupieniu. Ta sytuacja  wydawał mi się zbyt piękna by mogła być prawdziwa. Zacząłem się szczypać w rękę, chcąc zorientować się czy to moja bujna wyobraźnia.

-Co ty robisz? – spytał zdziwiony.

-Ee…Nie ważne. – Szybko odrzuciłem od siebie myśl, że to fikcja i skupiłem się na tym co wcześniej mi powiedział.

- Jesteś tego pewien? Ją przecież też darzysz jakimś uczuciem.

-Dokładnie,  jakimś. Rozstanę się z nią, nawet jeśli zdecydujesz, że nie chcesz abyśmy spróbowali. Nie kocham już jej tak jak wcześniej. Bardziej skrzywdzę Danielle jak będę to dłużej ciągnął. Jest dla mnie ważna i nie chcę aby cierpiała.

-Nie, ja chce spróbować – powiedziałem cicho. Pragnąłem tego najmocniej w świecie, ale szkoda mi było dziewczyny. Gdy Liam mnie usłyszał, na jego twarzy wkradł się wielki banan, a jego oczy pobłyskiwały. Przytuliłem go, jednak od nie oddał mi przytulaska.

-Tak więc …- mówił, nieznacznie oddalając się ode mnie – … Zayn …- klęknął na jedno kolano -… czy nie zechciałbyś… - wziął moje ręce, cały czas patrząc się w moje oczy -…zostać moim chłopakiem. – Serce waliło mi jak szalone. Byłem tak zdenerwowany, że nie mogłem wypowiedzieć jednego słowa. Za to on wydawał się tak opanowany. Nie powiedziałem nic, rzuciłem się w jego ramiona po raz drugi.

- Mama to rozumieć za potwierdzenie?

-Tak.

                                                                  

[godzinę później]

Tak jak Liam powiedział, tak zrobił. Poszedł do Danielle załatwić wszystkie ‘formalności’. Chciałem iść z nim, ale mi nie pozwolił. Strasznie się denerwuje. Chodzę po całym domu i nie wiem co mam ze sobą zrobić. Louis siedzi z Harrym w swoim pokoju. Mają tą swoją chwilę i nie powinienem im przeszkadzać, a naprawdę potrzebuję z kimś porozmawiać. Jedyną osobą która nie była zajęta był Niall. Siedział w kuchni i wyżerał jedzenie z lodówki. Był w swoim żywiole.

-Cześć Niall.

-Hja – powiedział z pełną buzią.

-Nie chciałbyś może pograć w coś – spytałem się Głodomorka. Chcę zająć się czymś, byle nie myśleć o tym jak idzie mojemu chłopakowi (rany, ale to pięknie brzmi ‘mojemu chłopakowi’ :D).           

-Jasne tylko skończę jeść – odparł blondyn. Tak więc po dziesięciu minutach usiadłem z chłopakiem przed ekranem i włączyliśmy sobie Mario dla dwóch osób.

Gra nie bardzo mi szła. Nie mogłem się na niej skupić. Ciągle ginąłem i widać  było, że Niall ma dosyć.

-Zayn skup się, robimy to już chyba po raz siódmy.

-Uhm przepraszam. – Gdy po raz piętnasty nie udało nam się zrobić tego samego elementu. Niall wstał i wyłączył grę. Popatrzyłem na niego zdziwiony. Horan usiadł naprzeciwko mnie i patrzył się na mnie nic nie mówiąc. Trwaliśmy tak chwilę w ciszy, ale zaczęło mnie to krępować więc odezwałem się.

-Co?- Chłopak westchnął i pokręcił głową.

-Nie wierzę, że nie pisnąłeś nam ani słówka. – EE..co?

-Która to? Znam ją? Jesteś już z nią? Od dawną? A może kogoś zaciążyłeś? – Niall zaatakował mnie serią pytań.

-Nikt nie jest w ciąży i z nikim się nie umawiam. Z kąt w ogóle taki pomysł?

-Od jakiegoś czasu chodzisz dziwnie szczęśliwy, a dzisiaj chodzisz taki podenerwowany i nie możesz się na niczym skupić. Pomyślałem więc: „Pewnie Zayn ma dzisiaj jakąś ważną randkę i dlatego tak się dziwnie zachowuje”.

-Niestety, ale nie trawiłeś. Nie umawiam się z żadną dziewczyną. – Niall uśmiechnął się dziwnie, a jego twarz wyrażała coś w stylu „ja wiem”.

-Aaa, czyli to chłopak? Mam rację? – powiedział a mi szczęka opadła. Z kąt on wie? Liam nikomu nie powiedział. A oprócz nas wie tylko Louis…

-Louis ci powiedział?  

-Ee nie nikt mi nic nie powiedział. – Chłopak patrzy na mnie podejrzliwie - nawet nie wiem jak mam to interpretować – potem zaczyna śmiać się jak głupi.

-Haha prawie się nabrałem. A tak serio jak ta dziewczyna ma na imię? – Czułem jak kamień spada mi z serca.  Uff było blisko.

-Ola – powiedziałem pierwsze imię jakie przyszło mi do głowy.

-Wybacz, ale nie chcę o tym gadać. 

Reszta czasu jaki spędziłem z Niallerkiem upłynęła mi bardzo dobrze. Chłopak zrozumiał mnie i nie naciskał abym mu coś powiedział o Oli. Za co jestem mu dozgonnie wdzięczny.

Minęły cztery godziny od kąt Liam wyszedł, a nadal go nie ma. Seryjnie się martwię. Co  jeśli zmienił zdanie i właśnie uprawia z nią seks? Nie przeszył bym  tego. Niall cały czas obserwował mnie z rozbawieniem, kiedy spoglądałem to na zegarek, to na drzwi wejściowe. Ciągle mnie uspokajał, co nie wiele pomagało. Pół godziny później w drzwiach pojawił się Payne. Nie wyglądał dobrze. Jedno oko miał podbite, a z wargi ciekła krew.
______________________
Jak obiecałam dzisiaj dodałam 13. Ledwo zdąrzyłam, ale jadnak.
Mój drogi Anonimku przepraszam, że tak długo musiałeś czekać. Jeśli ci to jakoś wynagrodzi możesz nazwać ten rozdział. I cieszę się że jeszcze żyję - jesteś bardzo wyrozłumiały ^^.

7 komentarzy:

  1. Jakie to słodkie to co Liam zrobił I rozbawiłaś mnie tą sceną z Niallem i Zaynem ;D
    Uhm, okej Liam przyszedł z podbitym okiem i cieknącą krwią... Danielle go tak załatwiła? xD
    Rozdzial troszkę krótki, no ale to nic, bo bardzo fajny! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkiego dowiesz się w swoim czasie.
      Rozdział jest krótki, bo miałam bardzo dużo nauki i niewiele czasu na napisanie tej części. Następna będzie przynajmniej dwa razy dłuższa :)

      Usuń
  2. Świetny rozdział, tylko trochę krótki. Ale (znowu) musiałaś go zakończyć w DRAMATYCZNYM MOMENCIE !!! Przez co (znowu) mam ochotę cię zabić !!! Ale (znowu) nie mg, bo nie dowiem się co dalej !!! Grrr... moje życie to bagno ;) A co do tytułu to ja nie jestem poetką i nie chcę zniszczyć twojej genialnej pracy beznadziejną nazwą w stylu "oczekiwanie" :P Aha, mam jeszcze jedno pytanko: kiedy bd następny rozdział ? Wiem, że pewnie masz dużo na głowie, ale chciałabym to wiedzieć, żeby potem nie wchodzić tu codziennie i nie sprawdzać, czy dodałaś coś nowego <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam go już pisać, ale chcę go trochę rozwinąć. No nie wiem, może w czwartek.

      Usuń
    2. Okej, dzięki :-) Czekam niecierpliwie ! <3

      Usuń
  3. *Wdechy i wydech, wdech i wydech* Czy twoja mama nie nauczyła Cię, że nie ładnie jest kończyć w takim momencie?! *nie chciałam obrażać twojej mamy :)* Taki moment i teraz po nocach spać nie będę mogła ._________. No cóż... rozdział dosyć krótki ale w miarę ciekawy. Z niecierpliwością czekam na następny rozdział. Pa pa xx

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie, nie, nie nie !
    Dlaczego kończysz w takim momencie ? >.<
    Umrę do nastepnego rozdziału. xD

    OdpowiedzUsuń