czwartek, 7 marca 2013

Rozdział 7 ("Może jednak nie jest z nim tak źle jak nam się wydaje")


[Polska; Budynek radia Eska (Wrocław)]
<oczami Zayna>

W moje głowie panował chaos.. Ciągle słyszałem słowa Louisa:
-Może po prostu, nie myśl o nim, spróbuj zapomnieć co do niego czujesz.

Zapomnieć. Te słowo słyszałem je bez przerwy. I na nowo. 

Zapomnieć, zapomnieć, zapomnieć…

-Ej, Zayn ocknij się musimy iść, zaraz zaczyna się wywiad .-Niall 
wyrwał mnie z moich przemyśleń chcąc  nie chcąc, musiałem przestać zamartwiać się swoimi sprawami, żeby skupić się na ‘przesłuchaniu’. Na pewno będą chcieli mnie wypytać o tą sprawę w klubie.

Jakiś mężczyzna w średnim wieku zaprowadził naszą piątkę do sali i 
kazał nam chwilę poczekać. Po ok. pięciu minutach przyszli do nas dwaj inni mężczyźni. Przedstawili się nam, ale i tak nie zapamiętałem jak mają na imię.

-Dobra chłopcy, teraz puszczamy waszą piosenkę, a po niej wchodzimy na antenę. Proszę stańcie przy mikrofonach, mamy dla tylko trzy mikrofony. Tak więc, Harry stań z Louisem. Liam będziesz z Zaynem, a ty Niall stań ze mną.-Powiedział prowadzony.

-Wszystkim wszystko pasuje? Tak, ok., Wchodzimy za..1..2..Witam s powrotem, a teraz….-Kontynuował. Drugi mężczyzna podał nam słuchawki i pod suną mam krzesła. Wow co za obsługa.

Przysunąłem się bliżej mikrofony, aby być gotowy od razu odpowiedzieć na pytanie. Kątem oka, zauważyłem Liama, który stał koło mnie. Bym cały czerwony. Czyżby się zarumienił? Obróciłem twarz w jego stronę, a kiedy popatrzyłem się mu w oczy ten szybko uciekł gdzieś wzrokiem. Boże on się mnie brzydzi! Mój kochany, wyrozumiały Liam! Wiedziałem, wiedziałem, że to się tak skończy. W końcu jak można lubić kogoś, kto jest jakimś popierdolonym gejem. Pod  moje oczy zaczęły podchodzić łzy. Chciałem się gdzieś schować, uciec gdzieś i zapomnieć o tym pojebanym życiu.

-Zayn, a jak tam ostatnia imprezka, dobrze się bawiłeś?-Nagle prowadzący  się do mnie odezwał.

-Eee. Tak.- odpowiedziałem. Czułem jak głos mi się łamał. Wszyscy popatrzyli się na mnie. Widziałem jak Louis patrzył się na mnie ze współczuciem. Postanowiłem się opanować. Wziąłem kilka głębokich wdechów. Kiedy poczułem, że już jest wszystko ok. odpowiadałem na pytania zadawane mi przez Polaka.

Reszta ‘przesłuchania’ poszła gładko,  Płotek (tak nazywał się Polak, który prowadził nasz wywiad) widząc, że za mną jest coś nie tak,  przyczepił się do Harrego i jego kolejnych romansów.

Postanowiłem pogadać z Paynem i dowiedzieć się czegoś od niego. Bo nie jestem w stanie żyć z niewiedzą. Kiedy wychodziliśmy z  pokoju nagrań, a reszta chłopaków już z niego wyszła zaczepiłem Liama żeby został tu na chwilę ze mną bo chcę się jego o coś spytać. Nie chcący zaczepiłem ręką i jego ramię. Kiedy Liam poczuł, że go dotykam wydarł się na mnie

-Nie dotykaj mnie Pedale!!-  I wybiegł z pokoju. Czułem jak moje serce rozpada się na milion kawałeczków. Do oczy podeszły mi łzy. Znowu. I to przez niego. Przez osobę którą kocham najmocniej na świecie, przez osobę która była moim przyjacielem. Była.

Nie wiedząc co ze sobą zrobić wybiegłem z sali, biegłem prosto do busa. Przypadkiem szturchnąłem kilka osób, Słyszałem jak Louis woła mnie. Ale nie zważałem na to nie chciałem teraz z nikim rozmawiać.

<oczami Louisa>

Nie mogę dłużej patrzeć jak Malik cierpi. Muszę coś z tym zrobić, tylko co?


<oczami Harrego>

Nie wiem co się dzieje z Zaynem, ale to na pewno nie jest nic dobrego. Może jeszcze cierpi po rozstaniu z Perrie. Biedny chłopak, na zewnątrz jest taki silny i w ogóle, a wewnątrz jest delikatny jak motylek.

Muszę mu jakoś pomóc.



<oczami Nialla>

Oj cos się dzieje z naszym BadBoyem. Mam nadzieje, że to nic 
poważnego.

Jestem głody,  muszę coś zjeść.

                                                                                  ~*~


<oczami Louisa>

Wywiad się skończył i jedziemy już w stronę hotelu w naszym luksusowym busie*. Harry i Niall zauważyli że z Zaynem coś się dzieje. Próbowaliśmy z nim rozmawiać, ale ten w ogóle nas do siebie nie dopuszcza. Uważam, że trzeba trochę poczekać. Nich chłopak trochę odpocznie.  

-Psyt Louis choć ze mną na chwilę do kibla.-Szepnął mi Harry, kiedy byliśmy w naszym busie.

-A co sam nie dasz sobie rady –Nie wiem czemu ale zawsze po ‘przesłuchaniu’ jestem taki trochę ‘zużyty’ i nie wszystko odbieram tak jak powinienem.

-No, chcę żebyś mi potrzymał- Warknął sarkastycznie Loczkowaty. Liam popatrzył się na san dziwnie i zrobił się cały czerwony. Niall zaśmiał się a Zayn pisnął cicho coś nie zrozumiałego.

-Nie debilu, chcę z tobą pogadać.

-A tu nie możesz.

-Ktoś ci mózg wyprał, na osobności bym chciał.

-Aaa.- Kiedy dotarło do mnie o co chodzi Harremu, powlekłem się za nim do kibla. Było trochę ciasno mieścić się tam w dwójkę, ale jakoś daliśmy radę.

-Wiesz co się dzieję z Malikiem.-To nie brzmiało jak pytanie to raczej było stwierdzenie .

-Ehm…- Nie wiedziałem co powiedzieć, przecież  nie mogłem powiedzieć mu prawdy.

-Wiem, że jestem trochę wścibski, ale naprawdę chciałbym mu pomóc i wiedzieć co się dzieje.  Wiem ,że Malik jest dość delikty, no ale bez przesady. Coś złego musiało się stać żeby Zayn poryczał się w stacji radiowej.

-On nie płakał tylko, łzy podeszły mu do oczu.- Zauważyłem.

-O tak, to jest duża różnica… Zrozum naprawdę chcę mu pomóc.

-Wierze ci, ale lepiej będzie jak sam ci wyzna prawdę. Zresztą on by się chyba załamał jakbyś się dowiedział o co w tym wszystkim chodzi.

-To jest aż tak poważne?

-Nie wiem Harry, nie wiem. Ale mu na pewno jest ciężko.

-Ej! Louis przestań obciągać Harremu i chodźcie tu, jesteśmy już na miejscu!!.- Krzyknął Niall zza drzwi do kibla. Ta to było całkowicie na miejscu. Pewnie Zayn też to słyszał, uhm nie dobrze.

Tak więc wygramoliliśmy się z kibelka i poszliśmy do naszego nowego miejsca zamieszkania. Hotel w Niemczech chował się przy tym co mamy tutaj. Na pewno hotelem tego nie można by nazwać to była raczej jakaś willa czy pałacyk. Nie wiem dokładnie. Ale i tak jest niesamowite. Ja  Loczek, Głodomorek i BadBoy wbiegliśmy z entuzjazmem do budynku i zaczęliśmy biegać po nim jak oszalali, oglądając niezwykłe pokoje. Zdziwiło mnie to że Zayn się tak ożywił i oczy wiliście cieszyło mnie to. Może jednak nie jest z nim tak źle jak nam się wydaje.

Daddy wlókł się za nami, nie zbyt zainteresowany otaczającym go światem.. Cóż nie wie co traci.

-Dobra chłopcy na dzisiaj macie wolne, jutro macie koncert. 

Wszystko ma być tak jak zawsze wpadniemy do was jutro koło osiemnastej. A do tej pory macie się grzecznie zachowywać.- Powiedział jeden z naszych menadżerów. Widziałem jak zza jego placami szli nasi ochroniarze wnosząc nasze bagaże do budynku. 
Mówiłem to już, że kocham być gwiazdą.
                                                                            ~*~

<oczami Zayna>

(Polska,Wrocław,‘Pałacyk’)

Siedzimy sobie wszyscy w salonie i oglądamy jakąś głupią komedie. Czas tutaj naprawdę dobrze upływa mimo, że jestem tu dopiero od 4 godzin.

-Podoba mi się to miejsce naprawdę mi się podoba. Chyba tu zamieszkam.- Stwierdziłem, żeby zacząć rozmowę, bo nudziło mi się. Ten film był strasznie głupi.

-O widzę, że komuś tu się polepszył humor.- Zaczepił mnie Niall.

-Już, wszystko z tobą ok.? Strasznie kiepsko z tobą było- Kontynuował.

- Tak już jest wszystko ok.-Powiedziałem i ciepło się do niego uśmiechnąłem. Nie mam zamiaru dłużej się zasmucać. Mam piękne życie i chcę to wykorzystać. Jeśli Liamowi przeszkadza moja orientacja, trudno. Nie mam zamiaru, stracić przez to najpiękniejszych chwil w swoich życiu. Postanowiłem nie przejmować się opinią innych i iść przez życie z podniesioną głową. Może się wydawać, że to bardzo szybka decyzja, ze ludzie się tak szybko zmieniają, ale cóż jestem młody, piękny, sławny, mam nieziemski głos i wspaniałych trzech przyjaciół którzy się o mnie troszczą.   Po co mam sobie głowę zatruwać smutkiem. Postanowiłem zapomnieć o tym głupim uczuciu do Liama.

Zapomnieć…

_
___________________________________________________

*Jak ktoś nie wiem jak wygląda ‘luksusowy bus’ chłopaków. To on jest dosyć duży ma w sobie łóżka, telewizor, ubikacje, kanapę i inne pierdoły.
Rozdział mi się jakoś nie podoba, wydaje mi się, że coś w nim brakuje, ale nie mam zielonego pojęcia czego. Zresztą sami oceńcie.


2 komentarze:

  1. ale huj z tego Liama...
    nic nie brakuje, rozdział jest zajebisty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo szkoda ma Zayn'a :/ czekam na następnym

    OdpowiedzUsuń