[Polska; Budynek radia Eska (Wrocław)]
<oczami Zayna>
W moje głowie panował chaos.. Ciągle słyszałem słowa
Louisa:
-Może po prostu, nie myśl o nim, spróbuj zapomnieć
co do niego czujesz.
Zapomnieć. Te słowo słyszałem je bez przerwy. I na
nowo.
Zapomnieć, zapomnieć, zapomnieć…
-Ej, Zayn ocknij się musimy iść, zaraz zaczyna się
wywiad .-Niall
wyrwał mnie z moich przemyśleń chcąc nie chcąc, musiałem przestać zamartwiać się
swoimi sprawami, żeby skupić się na ‘przesłuchaniu’. Na pewno będą chcieli mnie
wypytać o tą sprawę w klubie.
Jakiś mężczyzna w średnim wieku zaprowadził naszą
piątkę do sali i
kazał nam chwilę poczekać. Po ok. pięciu minutach przyszli do
nas dwaj inni mężczyźni. Przedstawili się nam, ale i tak nie zapamiętałem jak
mają na imię.
-Dobra chłopcy, teraz puszczamy waszą piosenkę, a po
niej wchodzimy na antenę. Proszę stańcie przy mikrofonach, mamy dla tylko trzy
mikrofony. Tak więc, Harry stań z Louisem. Liam będziesz z Zaynem, a ty Niall
stań ze mną.-Powiedział prowadzony.
-Wszystkim wszystko pasuje? Tak, ok., Wchodzimy
za..1..2..Witam s powrotem, a teraz….-Kontynuował. Drugi mężczyzna podał nam
słuchawki i pod suną mam krzesła. Wow co za obsługa.
Przysunąłem się bliżej mikrofony, aby być gotowy od
razu odpowiedzieć na pytanie. Kątem oka, zauważyłem Liama, który stał koło
mnie. Bym cały czerwony. Czyżby się zarumienił? Obróciłem twarz w jego stronę,
a kiedy popatrzyłem się mu w oczy ten szybko uciekł gdzieś wzrokiem. Boże on
się mnie brzydzi! Mój kochany, wyrozumiały Liam! Wiedziałem, wiedziałem, że to
się tak skończy. W końcu jak można lubić kogoś, kto jest jakimś popierdolonym
gejem. Pod moje oczy zaczęły podchodzić
łzy. Chciałem się gdzieś schować, uciec gdzieś i zapomnieć o tym pojebanym
życiu.
-Zayn, a jak tam ostatnia imprezka, dobrze się
bawiłeś?-Nagle prowadzący się do mnie
odezwał.
-Eee. Tak.- odpowiedziałem. Czułem jak głos mi się
łamał. Wszyscy popatrzyli się na mnie. Widziałem jak Louis patrzył się na mnie
ze współczuciem. Postanowiłem się opanować. Wziąłem kilka głębokich wdechów.
Kiedy poczułem, że już jest wszystko ok. odpowiadałem na pytania zadawane mi
przez Polaka.
Reszta ‘przesłuchania’ poszła gładko, Płotek (tak nazywał się Polak, który
prowadził nasz wywiad) widząc, że za mną jest coś nie tak, przyczepił się do Harrego i jego kolejnych
romansów.
Postanowiłem pogadać z Paynem i dowiedzieć się
czegoś od niego. Bo nie jestem w stanie żyć z niewiedzą. Kiedy wychodziliśmy z pokoju nagrań, a reszta chłopaków już z niego
wyszła zaczepiłem Liama żeby został tu na chwilę ze mną bo chcę się jego o coś
spytać. Nie chcący zaczepiłem ręką i jego ramię. Kiedy Liam poczuł, że go
dotykam wydarł się na mnie
-Nie dotykaj mnie Pedale!!- I wybiegł z pokoju. Czułem jak moje serce
rozpada się na milion kawałeczków. Do oczy podeszły mi łzy. Znowu. I to przez
niego. Przez osobę którą kocham najmocniej na świecie, przez osobę która była
moim przyjacielem. Była.
Nie wiedząc co ze sobą zrobić wybiegłem z sali,
biegłem prosto do busa. Przypadkiem szturchnąłem kilka osób, Słyszałem jak
Louis woła mnie. Ale nie zważałem na to nie chciałem teraz z nikim rozmawiać.
<oczami Louisa>
Nie mogę dłużej patrzeć jak Malik cierpi. Muszę coś
z tym zrobić, tylko co?
<oczami Harrego>
Nie wiem co się dzieje z Zaynem, ale to na pewno nie
jest nic dobrego. Może jeszcze cierpi po rozstaniu z Perrie. Biedny chłopak, na
zewnątrz jest taki silny i w ogóle, a wewnątrz jest delikatny jak motylek.
Muszę mu jakoś pomóc.
<oczami Nialla>
Oj cos się dzieje z naszym BadBoyem. Mam nadzieje,
że to nic
poważnego.
Jestem głody,
muszę coś zjeść.
~*~
<oczami Louisa>
Wywiad się skończył i jedziemy już w stronę hotelu w
naszym luksusowym busie*. Harry i Niall zauważyli że z Zaynem coś się dzieje.
Próbowaliśmy z nim rozmawiać, ale ten w ogóle nas do siebie nie dopuszcza. Uważam,
że trzeba trochę poczekać. Nich chłopak trochę odpocznie.
-Psyt Louis choć ze mną na chwilę do kibla.-Szepnął
mi Harry, kiedy byliśmy w naszym busie.
-A co sam nie dasz sobie rady –Nie wiem czemu ale
zawsze po ‘przesłuchaniu’ jestem taki trochę ‘zużyty’ i nie wszystko odbieram
tak jak powinienem.
-No, chcę żebyś mi potrzymał- Warknął sarkastycznie
Loczkowaty. Liam popatrzył się na san dziwnie i zrobił się cały czerwony. Niall
zaśmiał się a Zayn pisnął cicho coś nie zrozumiałego.
-Nie debilu, chcę z tobą pogadać.
-A tu nie możesz.
-Ktoś ci mózg wyprał, na osobności bym chciał.
-Aaa.- Kiedy dotarło do mnie o co chodzi Harremu,
powlekłem się za nim do kibla. Było trochę ciasno mieścić się tam w dwójkę, ale
jakoś daliśmy radę.
-Wiesz co się dzieję z Malikiem.-To nie brzmiało jak
pytanie to raczej było stwierdzenie .
-Ehm…- Nie wiedziałem co powiedzieć, przecież nie mogłem powiedzieć mu prawdy.
-Wiem, że jestem trochę wścibski, ale naprawdę chciałbym
mu pomóc i wiedzieć co się dzieje. Wiem ,że
Malik jest dość delikty, no ale bez przesady. Coś złego musiało się stać żeby
Zayn poryczał się w stacji radiowej.
-On nie płakał tylko, łzy podeszły mu do oczu.-
Zauważyłem.
-O tak, to jest duża różnica… Zrozum naprawdę chcę
mu pomóc.
-Wierze ci, ale lepiej będzie jak sam ci wyzna
prawdę. Zresztą on by się chyba załamał jakbyś się dowiedział o co w tym
wszystkim chodzi.
-To jest aż tak poważne?
-Nie wiem Harry, nie wiem. Ale mu na pewno jest ciężko.
-Ej! Louis przestań obciągać Harremu i chodźcie tu,
jesteśmy już na miejscu!!.- Krzyknął Niall zza drzwi do kibla. Ta to było całkowicie
na miejscu. Pewnie Zayn też to słyszał, uhm nie dobrze.
Tak więc wygramoliliśmy się z kibelka i poszliśmy do
naszego nowego miejsca zamieszkania. Hotel w Niemczech chował się przy tym co
mamy tutaj. Na pewno hotelem tego nie można by nazwać to była raczej jakaś
willa czy pałacyk. Nie wiem dokładnie. Ale i tak jest niesamowite. Ja Loczek, Głodomorek i BadBoy wbiegliśmy z
entuzjazmem do budynku i zaczęliśmy biegać po nim jak oszalali, oglądając
niezwykłe pokoje. Zdziwiło mnie to że Zayn się tak ożywił i oczy wiliście
cieszyło mnie to. Może jednak nie jest z nim tak źle jak nam się wydaje.
Daddy wlókł się za nami, nie zbyt zainteresowany otaczającym
go światem.. Cóż nie wie co traci.
-Dobra chłopcy na dzisiaj macie wolne, jutro macie
koncert.
Wszystko ma być tak jak zawsze wpadniemy do was jutro koło
osiemnastej. A do tej pory macie się grzecznie zachowywać.- Powiedział jeden z
naszych menadżerów. Widziałem jak zza jego placami szli nasi ochroniarze wnosząc
nasze bagaże do budynku.
Mówiłem to już, że kocham być gwiazdą.
~*~
<oczami Zayna>
(Polska,Wrocław,‘Pałacyk’)
Siedzimy sobie wszyscy w salonie i oglądamy jakąś
głupią komedie. Czas tutaj naprawdę dobrze upływa mimo, że jestem tu dopiero od
4 godzin.
-Podoba mi się to miejsce naprawdę mi się podoba.
Chyba tu zamieszkam.- Stwierdziłem, żeby zacząć rozmowę, bo nudziło mi się. Ten
film był strasznie głupi.
-O widzę, że komuś tu się polepszył humor.- Zaczepił
mnie Niall.
-Już, wszystko z tobą ok.? Strasznie kiepsko z tobą było-
Kontynuował.
- Tak już jest wszystko ok.-Powiedziałem i ciepło
się do niego uśmiechnąłem. Nie mam zamiaru dłużej się zasmucać. Mam piękne
życie i chcę to wykorzystać. Jeśli Liamowi przeszkadza moja orientacja, trudno.
Nie mam zamiaru, stracić przez to najpiękniejszych chwil w swoich życiu. Postanowiłem
nie przejmować się opinią innych i iść przez życie z podniesioną głową. Może
się wydawać, że to bardzo szybka decyzja, ze ludzie się tak szybko zmieniają,
ale cóż jestem młody, piękny, sławny, mam nieziemski głos i wspaniałych trzech
przyjaciół którzy się o mnie troszczą. Po co mam sobie głowę zatruwać smutkiem.
Postanowiłem zapomnieć o tym głupim uczuciu do Liama.
Zapomnieć…
_
___________________________________________________
*Jak
ktoś nie wiem jak wygląda ‘luksusowy bus’ chłopaków. To on jest dosyć duży ma w
sobie łóżka, telewizor, ubikacje, kanapę i inne pierdoły.
Rozdział mi się jakoś nie podoba, wydaje mi się, że
coś w nim brakuje, ale nie mam zielonego pojęcia czego. Zresztą sami oceńcie.
ale huj z tego Liama...
OdpowiedzUsuńnic nie brakuje, rozdział jest zajebisty ;)
ooo szkoda ma Zayn'a :/ czekam na następnym
OdpowiedzUsuń