poniedziałek, 13 maja 2013

Rozdział 12 (Rozstanie?)


<oczami Lama>

Kolejny dzień, kolejny wywiad. Niby dzień jak co dzień, jednak
tyle się w moim życiu pozmieniało.  Pogodziłem się z Zaynem,
który się we mnie buja. Niezłe, nie. Sam jeszcze nie mogę w to
uwierzyć. W ogóle się tego po nim nie spodziewałem, że jest
gejem, Malik nie wygląda na takiego. Chociaż co ma do tego
wygląd. W każdym razie bardzo cieszę się, że wróciliśmy z
mulatem do poprzednich kontaktów. Można by powiedzieć, że
jesteśmy sobie jeszcze bliżsi niż wcześniej. Przesiadujemy z sobą
non stop i nie raz się  zdarza, że dajemy sobie subtelnego buziaka
jak żaden z chłopaków nie patrzy. Z jednej strony, trochę mi
głupio, że to robię bo jestem z Danielle, ale jak patrzę na jego
malinowe usta to nie mogę mu się oprzeć.  Malikowi to nie
przeszkadza, wręcz cieszy się z zaistniałej sytuacji.

                                              ~*~

<oczami Zayna>

Tego dnia mieliśmy mieć trzy wywiady. Właśnie siedziałem na
pierwszym, a ja już miałem dość.

-Zayn od jakiegoś czasu jesteś singlem. Robiłeś już coś, aby temu
zapobiec? – spytał się mnie dziennikarz jakiegoś pisma.

-Nie

-Nie czujesz się samotny – dopytywał się. Wkurzało mnie to bo nie
lubię rozmawiać z nikim na takie tematy, no chyba że z Louisem
lub Doniyah.

-Oczywiście, że nie. Mam czwórkę wspaniałych przyjaciół, dzięki
nim moje życie staje się piękne i nigdy nie czuję się samotny –
powiedziałem zgodnie z prawdą. Popatrzyłem się na Liame, który
uśmiechał się to do mnie.

-Ależ ty jesteś słodki – powiedział, patrząc się na mnie jakbym był
ciasteczkiem.

-Ależ ty jesteś piękny – odbiłem piłeczkę, na co (jeśli to w ogóle
możliwe) chłopak uśmiechną się jeszcze bardziej. Patrzyłem się na
niego, a on na mnie. Boziu jakie on ma piękne oczy.
Wpatrywaliśmy się w siebie, na chwilę zapomniałem, że jesteśmy
przed kamerami.

-Ziam nie przeszkadzamy wam – niechętnie bo niechętnie
oderwałem wzrok od mojej piękności, wszyscy gapili się na nas, a
Louis kręcił z niedowierzaniem głową.

-Może chcecie nam coś powiedzieć – Harry  próbował zażartować,
nie zdając sobie sprawy jak naprawdę jest między nami. Na
szczęście Liam umiejętnie wyszedł z całej sytuacji.

-W sumie to masz rację Haroldzie – mówi bardzo poważnym
tonem – Ja i Z. jesteśmy razem i niedługo urodzi nam naszą
pierwszą córeczkę

-Oh a jak zamierzacie dać jej na imię – widać było że panu
prowadzącemu bardzo się spodobało. Czego nie można powiedzieć
o naszym menadżerowi, który pilnował nas w kącie sali, tak, że
kamery go niw widziały. Za to ja widziałem, że był zły, a jego usta
bez głośnie mówiły przestańcie.

-Caroline – powiedziałem szybko. Payne tylko pokręcił głową.

-Nie, Caroline mi się nie podoba, może Katy

-Nie marudź. Ja rodzę, ja decyduję, ma być Caroline – na to
wszyscy ryknęli donośnym śmiechem. Nawet nasz smutny
menadżer się uśmiechnął.

Reszta wywiadu przebiegła w miarę normalnie, czasem tylko
prowadzący dziwnie się na mnie patrzył. Najgorsze było już po,
kiedy to Paul i reszta marudziła mi i wiadomo komu że nie
możemy się tak zachowywać bo nasi fani się domyślą. Ble ble ble,
gadali jakieś bzdury, szczerze nawet ich nie słuchałem. No bo po
co. To moje życie i będę robić co mi si podoba.

 Kiedy już skończyli pieprzyć głupoty, pojechaliśmy na kolejny
wywiad, który był nudny jak flaki z olejem. Dosłownie nic się nie
działo. Za to na trzecim miałem dość wrażeń. Ktoś wymyślił grę w
wyzwania i  Głodomorek miał zatańczyć. A wiadomo Niall jak
Niall musiał coś wymyśleć. Zamiast zwykłego tańcu, zrobił striptiz.
Hehe on ma naprawdę ładne ciało, szkoda że tylko górę zdjął. W
każdym razie nieźle się działo, więc już po wszystkim padłem
zmęczony w swoim łóżku, marząc tylko o tym aby zasnąć.

Już prawie zasypiałem, gdy do pokoju wszedł Daddy.

-Mogę spać z tobą? –spytał, ale nawet nie czekał na odpowiedź i
wpakował się pod pierzynę. Wtulił się w moje ciało, przez co
zrobiło mi się cieplej.

                       ~*~

Rano obudziło mnie nagłe odsłonięcie zasłon w oknie

-Hyymm – mruknąłem niezadowolony.

-Nie hymnuj mi tu tylko wstawaj – obróciłem się na drugi bok, aby
widzieć mojego oprawcę.

-Myślałem, że wymyślisz coś bardziej romantycznego o poranku
po wspólnej nocy, budzenie nagłym oświeceniem nie jest ani
trochę romantyczne. Może chociaż dasz mi buziaka, co? – Liam
popatrzył na mnie smutno i pokręcił głową.

-Nie zasłużyłeś – odpowiedział, co mnie zdziwiło. Bo on zawsze
wykorzystuje takie okazje
-A tak w ogóle to do koncertu mnie nie będzie. Danielle przyjeżdża
i ten tego…- a więc o to chodzi. Chłopak gapił się na swoje palce,
co ma w zwyczaju robić, gdy odbywa się jakaś poważna rozmowa.

-Danielle – powtórzyłem a on kiwnął głową. No tak już mu się
znudziłem, więc teraz pobiegnie do swojej dziewczynki. Miałem
ochotę się rozryczeć, było już tak dobrze, myślałem chwilami że
chce się z nią rozstać, ale oczywiście moje życie takie piękne nie
jest.

-Ja myślę… Zayn ty mnie kochasz,  prawda? – kiwnąłem głową w
odpowiedzi. Byłem za słaby by coś powiedzieć.

-To wszystko jest bez sensu… ja tak dłużej nie mogę – mówił a do
moich oczu podchodziły kolejne łzy.

-Rozumiem – powiedziałem załamującym się głosem. Kocham go i
chcę jego szczęścia, nawet kosztem swojego. Chłopak w końcu
podniósł wzrok na mnie.

-Zayn czemu ty płaczesz?

-…

-Nie ja nie miałem tego na myśli – Boże o co mu jeszcze chodzi,
czy on musi dobijać leżącego? Nie wytrzymałem i rozryczałem się
na dobre rzucając się w ramiona Payna. Przytuliłem się mocno.

-Zi, ja ciebie kocham i jeśli ty też,  to chciałbym abyśmy
spróbowali. Dzisiaj się rozstanę z Danielle

-Że co?? – gwałtownie odsunąłem się od niego, aby na                                                                                                   niego popatrzeć. Czy on właśnie TO powiedział?

9 komentarzy:

  1. o tak, tak! Niech Liam się rozstanie z Danielle :)
    I niech będzie już taki prawdziwy Ziam! :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham cię <3 kocham,kocham i jeszcze raz pamiętaj że cię kocham...jesteś boska...:) mam nadzieje że spodoba ci się mój nowy rozdział w sobotę i nowy blog <3

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko, o matko, o matko :D
    Podoba mi się, tekst o rodzeniu Zayna mn rozśmieszył do łez ;3

    OdpowiedzUsuń
  4. CUUUDO <3
    Zayn jaki słodziak, uwielbiam Go :* w końcu bedzie Ziam (bez Daniell) kocham Twojego bolga :) zajebiście piszesz ;3 Nie mogę doczekać się nn ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. W takim momencie przerwać?! Jesteś złym człowiekiem z wielkim talentem do imaginów... kocham Cię ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  6. http://annemariephotos.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. zapraszam na nowy blog http://domipiotrowicztrzeciblogo1d.blogspot.com/2013/05/prolog.html

    OdpowiedzUsuń
  8. O Boże Ziaaaaam sdasdsfsdgnsdgjdafj oni sa tacy uroczy ;3 kocham te ich momenty !

    OdpowiedzUsuń
  9. JEŚLI NATYCHMIAST NIE NAPISZESZ KOLEJNEGO ROZDZIAŁU TO CHYBA CIĘ ZABIJE !!! ;-) Nieee, żarcik, nie mg. Nie ma drugiej takiej blogerki <3

    OdpowiedzUsuń