piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział 16 (Niedobrze)

<oczami Zayna>

Siedzieliśmy jeszcze chwilę w kabinie rozmawiając na różne tematy. 

Nie chciało mi się z stamtąd wychodzić. Tu byliśmy sami, więc bez 

skrępowania mogliśmy okazywać sobie uczucia.

Siedzieliśmy na podłodze koło umywalki. Liama trzymał w swojej 

dłoni moją rękę i delikatnie gładził ją kciukiem. Przez całą rozmowę 

patrzyliśmy sobie w oczy, nie było między nami żadnego 

skrępowania po tym co przed chwilą działo się w ubikacji.

-...i chciał abym założył fioletowy sweter - dokończyłem

swoją wypowiedź, na co oboje wybuchnęliśmy śmiechem. 

Przerwałem nasz kontakt wzrokowy, aby położyć głowę na 

jego ramieniu. Westchnąłem cicho.


-Nie uważasz, że powinniśmy stąd wyjść. Jeśli tego nie zrobimy 

chłopaki mogą się zorientować, że tu razem jesteśmy. O ile już się 

nie skapnęli.

-Czy ja wiem, dobrze mi tu z tobą, ale jeśli bardzo chcesz to 

możemy - odparł Liam. Wstałem pierwszy i podałem  mu rękę, aby 

pomóc mu wstać. Jednak zrobiłem to tak nie zgrabnie, że 

poleciałem 

wraz z Paynem na drzwi. Chłopak przycisnął mnie do nich prawie 

całym ciałem. Jedynie nasze usta nie były ze sobą złączone. Jeszcze.

-Oj kocie widzę, że maż ochotę jeszcze trochę po grzeszyć - 

powiedział bardzo uwodzicielskim głosem. W odpowiedzi 

zamruczałem.

-Z tobą, zawsze - i rzuciłem mu się na usta. Czułem jak oddaje mi 

pocałunek, a w moim brzuchu latają motyle. 

I oczywiście w tym momencie ktoś musiał zapukać do  drzwi. 

Natychmiast odsunęliśmy się od siebie.

-Zayn, Liam! Długo jeszcze będziecie się tam gwałcić! Sikać mi się 

chce! – usłyszeliśmy głos Harrego zza drzwi.

- Jeszcze tak z dwie godzinki. Maksymalnie trzy – odparł Liam a mi 

oczy wyszły na wierzch.

-Co ty wyprawiasz? – szepnąłem do niego. On tylko wzruszył 

ramionami.

-Debile wychodźcie, no! Zaraz się ze sikam! – Otworzyliśmy drzwi 

naszym oczom ukazał się Harold z nie zbyt zadowoloną miną. 

Jedną nogę miał zawiniętą o drugą i trzymał się za krocze. 

Spojrzeliśmy po sobie z Paynem i parsknęliśmy śmiechem. Nie 

męcząc dłużej chłopaka wpuściliśmy go toalety.

Niall i Louis oglądali w głównym pomieszczeniu jakiś film, więc 

dołączyliśmy się do nich.

Usiadłem z Liamem na kanapie. Na szczęście żaden z nich nie 

komentował naszej długiej nie obecności.
                                                                               

                                               ~*~


-Kocie, obuć się jesteśmy na miejscu - ze snu wyrwał mnie cichy 

głos mojego chłopaka. Nie chciało mi się jeszcze wstawać , więc 

udałem, że nie słyszę co do mnie mówi i wtuliłem się mocniej  jego 

ramię.

-No wstawaj, no. -Czułem jak stara się uwolnić z mojego uścisku, 

ale nie zamierzałem się poddawać i zacisnąłem się na nim jeszcze 

mocniej, nie otwierając jeszcze oczu. Do moich uszu 

dobiegały mnie ciche śmiechy. 

-Zayn, proszę cię. Jesteśmy w Paryżu przy hotelu, a ja chciałbym 

już stąd wyjść. 

-Ale mi tu dobrze- odparłem i usłyszałem głośne westchnięcie.

-Chłopaki pomożecie, bo ten rzep się do mnie przykleił i nie chce 

mnie zostawić w spokoju.

-Chłopaki? - spytałem zaciekawiony, nie bardzo wiedziałem o kim 

mów, więc zdecydowałem się w końcu podnieść głowę i otworzyć 

oczy. Od razu mnie olśniło. Przecież jechaliśmy do Francji, byliśmy 

w busie! Szybko zerwałem się z ramienia Liama i usiadłem obok 

niego.

-Ależ wy słodko wyglądacie - powiedział Nialler stający przed nami 

z kamerą w ręku.

-Kocie obuć się jesteśmy na miejscu - parodiował Liama Harry. 

Cała trójca stała przed nami z 'bananami' na twarzy.

-Bardzo śmieszne - odwarknąłem oburzony. Wstałem  z kanapy i 

podszedłem do Głodomorka zabrać mu to ustrojstwo.

-Wyłącz to!- warknąłem i wyrwałem mu kamerę z ręki.

-Oj nie złość się już tak Zaynie, wyglądaliście razem tak pięknie, że 

trzeba było to uwiecznić- powiedział Nialler.

-Tsa

-No racja,  uważam, że powinniśmy to upublicznić. Może w tedy 

ludzie odczepiliby się od Larrego i zainteresowali się Ziamem – 

odparł Harry.

-Chyba cię pojebało.

-Oj co się tak denerwujesz. Nie jesteście przewiesz parą a tym 

bardziej gejami to czego się obawiać? – Harry mówił to tak na luzie, 

a we mnie aż się coś gotowało.

-Boże! Po prostu nie chce! Trudno zrozumieć?

-Dobra, dobra uspokój się kowboju.- popatrzyłem po chłopakach, 

którzy z rozbawieniem obserwowali moją i Harrego rozmowę.

-Ależ ty się słodko denerwujesz- stwierdził Harold. Nie no mam już 

tego dosyć. Rzuciłem kamerę na kanapę i bez słowa wybiegłem z 

Tourbusu.

 Jej, strasznie długo nie wysiadałem z tego grzmota i kiedy byłem już

na zewnątrz, od razu zaciągnąłem się świerzym powietrzem. Bus 

zaparkowany był przed jakimś hotelem. Dookoła  ciągnął się piękny 

ogród. Ten widok zdecydowanie mnie uspokajał. Dobrze, że już 

jesteśmy na miejscu, chłopaki zaczynali mnie już strasznie wkurzać, 

a tam byłem z nimi 24 godziny na dobę. Oczywiście nie mówię tu o 

Liamie, bo on jest jedyną osobą która podtrzymywała mnie w 

pozytywnym myśleniu. 

Stałem chwilę w ciszy, ale zaraz przyszli chłopaki i zepsuli ją. 

Tommo, Styles i Głodomorek puścili się pędem do hotelu 

podśmiewając się (najprawdopodobniej ze mnie). Tylko  Payne 

przystanął koło mnie. Swoje ręce oparł na moich barkach i 

delikatnie je masował.

-Czemu się tak złościsz? – Spytał łagodnym tonem.

-To chyba oczywiste.

-No właśnie nie bardzo.

-Nie widzisz jak się zachowują?

-No widzę. Tak jak zawsze – odparł na co prychnąłem.

-Kiedy było to całe zamieszanie z Larrym, to jakoś nie darowałeś 

sobie docinek w ich kierunku.

-Może i tak, ale…

-Przeciecz sami dajemy im powody do tego, aby bawili się  w ten 

cały Ziam Bromance.

-No tak. Masz rację. Nie powinniśmy się tak przy nich zachowywać.

-Że co niby? – Spytał zdziwiony. Przestał mnie masować i przyszedł 

do mnie tak, że staliśmy teraz twarzą twarz.

-Będziemy trzymać się na dystans przy chłopakach i kamerach. 

Zero przytulania, wspólnego spania przy innych, buziaków w 

policzek, mówienia czułych słówek i innych podobnych rzeczy. A 

najlepiej jak nie będziemy podchodzić do siebie na mniej niż metr - 

Gdy skończyłem swoją wypowiedz, jego oczy jakby przygasły. 

Zrobiły się takie… smutne.

-Naprawdę tego chcesz?

-No jasne. To najlepsze wyjście. Chłopaki dadzą nam spokój, a 

przecież możemy normalnie się zachowywać jak będziemy sami.

-Taaa oczywiście. – W jego głosie dało się dosłyszeć nutkę 

rozczarowania, ale nie przejmowałem się tym. Przyzwyczai się i 

znów będzie wesoły. Już chciałem iść gdy uświadomiłem sobie o 

jeszcze jednej rzeczy.

-A czy ty przypadkiem nie wiedziałeś, że oni nas kamerują?- 

Starałem się mówić spokojnie, nie chcę mieć z nim jakiś awantur, 

ale muszę sobie to z nim wytłumaczyć.

-No tak

-No to czemu im na to pozwoliłeś?

-A czemu miałbym im nie pozwalać?

-Boże ależ ty jesteś głupi!- Wrzasnąłem

-A ty zachowujesz się jak dziecko.

-I kto to mówi!

-Zayn, do cholery uspokój się !

-Nie, nie uspokoję się, jeśli będziesz się tak zachowywać

-Naprawdę przeginasz – powiedział wyraźnie smutnym tonem.

-Nie moja wina, że mój chłopak jest debilem! – Nie panowałem nad 

sobą, nerwy wzięły nade mną kontrolę. No bo jak on w ogóle może 

tak mówić.

-Przeginasz – powtórzył. Jego zwykle śliczne oczka były teraz pełne 

smutku. Odwrócił się ode mnie i poszedł w kierunku budynku.

                                                 ~*~


Byliśmy już w piątkę w hotelu przy recepcji. W ciszy czekaliśmy na 

menadżera. Atmosfera jaka panowała była niedoniesienia. Reszta 

chłopaków słyszała jak się kłócimy i każdy bał się odezwać, więc 

nikt się nie odzywał.

-Mam dla was pokoje. Dwie dwójki i jedna jedynka – usłyszeliśmy 

głos zza naszych pleców. Odwróciliśmy się i zobaczyliśmy 

mężczyznę, który trzyma w ręce trzy klucze.

-Ja i Tommo bierzemy dwójkę – powiedział Harry.

-Ja z Niallerem, też – dodał szybko Liam. Że co niby? Myślałem, że 

będzie chciał mieć ze mną pokój. Dobra posprzeczaliśmy się trochę 

przed chwilą, ale myślałem, że będzie chciał to ze mną przegadać, 

gdy będziemy w pokoju.

Kiedy reszta załogi oddaliła się troszeczkę, szybko dopadłem Liama.

-A to co niby miało być?

-Przewiesz ustaliliśmy, że będziemy się trzymać z daleka. Nie 

sądzisz, że byłoby to trochę podejrzane, gdybyśmy wzięli pokój 

razem – powiedział, a ja nie wiedziałem co mam zrobić. On sobie 

żartuje, prawda?

Tym razem w jego oczach dostrzegłem złość.

_____________________________________________

Tramtamtam! No i jest 16. Trochę na mieszałam, no nie. Ale wybaczcie takie jest życie raz są wzloty a raz upadki. 

Wielce się raduję, iż jesteście tak wyrozumiali. Zaiste to dla mnie wiele znaczy.
Bardzo się stęskniłam za tym blogiem i za wami. Perez dłuższy czas nie miałam jak tu wchodzić. Ale teraz jestem i jest szczęśliwa :D

Jej wy też się tak jaracie nowym teledyskiem? Dopiero wczoraj mogłam go obejrzeć. Cały czas chodzi mi po głowie. Best song ever is the best. Harry na prawdę dobrze gra (jak na mój skromny gust), mógłby zostać aktorem. Postać Marcel jest moją ulubioną zaraz po Veronice.Nie sądzicie, że sexy z niej babka? Chyba się w niej zakochałam.
A tak serio to uważam, że każdy tam jest genialny Niallerek taki fajny pulchniutki iiiiiiii tylko go schrupać. 

I oczywiście dzięki za kom.

19 komentarzy:

  1. Nooo nie spodziewałam się tego po Zaynie, szkoda mi Liama, bo go to zabolało wszystko.
    To było fajne jak powiedział Zaynowi to co powiedział w końcówce ;p
    Lubię kłótnie wogóle, możesz to jeszcze przeciągnąć xd
    Rozdział cały mi się bardzo podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. KOCHAM.TEN.ROZDZIAŁ
    gdyby ciągle było tak kolorowo , to stało by się nudne . a tak , jaram się jaram się jaram się , I JUŻ CHCE NASTĘPNY !

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział przecudowny jak zawsze :*
    Nie wiem, kiedy napiszę swój list, bo właśnie też dopiero wróciłem z wakacji :)
    BEST SONG EVER, ten tytuł pasuje idealnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedy będzie następny? *o*

    OdpowiedzUsuń
  5. Super <3 tylko na każ nam tak długo czekać na następny okay? ;c <33

    OdpowiedzUsuń
  6. Omg świetny *-* Znów coś się dzieje <3 Kłótnia zakochanych... Nie no, nie wytrzymam. Czekam na nowy :-* Weny życzę :-) Kocham cb i twój blog <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaa jak się cieszę,że w końcu coś dodałaś ;) <3 rozdział jest per fect ;D <3

    OdpowiedzUsuń
  8. wow super rozdział *_* czekam na nn ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. proszę dodaj szybko następny <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba wpadłam w pewnego rodzaju uzależnienie .. wchodze codziennie chociaż wiem że rozdziału nie bd ale taka nadzieja .. dni mi się ciągnął .. cholera x:

    OdpowiedzUsuń
  11. super kiedy następny? *_*

    OdpowiedzUsuń
  12. prooooosze dodaj szybko następny ;//

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedy następny już nie mogę się doczekać co zrobi Zayney ah ten nasz wredny Liaś ♥ Błagam nie każ nam długo czekać i zapraszam do mnie ziamstorymemory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. napiszesz ten następny rozdział czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co tak nerwowo? I tak napiszę go. Dajcie mi jeszcze chwilę.

      Usuń
    2. to nie było nerwowo xD po prostu zapytałam ;D spokojnie ;)

      Usuń
  15. Nominowałam cię do Verisital Blogger i Liebster Awards.
    http://life-is-brutal-sweetie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń